Wampiry.org
Największe polskie forum o wampirach

Śledzone tematyŚledzone tematy FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Bieszczadzkie legendy
Autor Wiadomość
Martusia22 


Posty: 1265
Skąd: Oświęcim

Reputacja: 50
Poziom: 30
HP: 69/2333
 3%
MP: 1114/1114
 100%
EXP: 84/99
 84%
Wysłany: 2012-03-06, 14:14   Bieszczadzkie legendy

źródło: www.blogiceo.nq.pl (Mity o wampirach w Polsce/Wspólna Europa-wspólne mity)

(...)Opisy etnograficzne bieszczadzkich miejscowości pełną są podań o wampirach i upiorach. Do walki z nimi stawali nawet oficjalni przedstawiciele Kościoła. I tak np. w Kulasznem k. Rzepedzi posądzono zmarłego, że jest wampirem. Na cmentarz wybrała się wówczas cała wieś pod przewodnictwem popa. Rozkopano mogiłę i wydobyto ciało z grobu. Zgodnie z opowieścią, pochowany miał się wówczas szyderczo śmiać z przybyłych. No to wbili mu prosto w serce wielki ząb z brony.
Podobne popogrzebowe praktyki zarejstrowano także w Czaszynie czy w Zubeńsku. Natomiast na cmentarzu w nieistniejącym dziś Jaworniku k. Komańczy miało nie być człowieka, który w grobie nie miałby głowy położonej między nogami albo ćwieka wbitego w głowę.

"Od śmiertelnika do upiora"
Człowiek mógł stać się bądź zostać uznanym za wampira na różne sposoby. Za takiego upiora uznawana była osoba, u której nie nastąpiło skostnienie pośmiertne bądź była czerwona na twarzy. To ostatnie tłumaczono występowaniem nadmiaru krwi w organizmie, a duża ilość krwi musiała przecież skądś się wziąć. Najprawdopodobniej została przejęta od innego człowieka.
Wampirem stawało się także dziecko poczęte w trakcie stosunku odbytego podczas menstruacji kobiety. Upiór charakteryzował się posiadaniem 2 serc i 2 dusz. Jedna była człowiecza, druga diabelska. Gdy umierała człowiecza, władzę nad ciałem przejmowała diabelska dusza i diabelskie serce.
To jednak wskazywałoby zawsze na istnienie tylko złych wampirów. Chociaż w rzeczywistości, jak podają źródła pisane, zdarzały się też i dobre wampiry. Niestety większość to jednak złe wampiry. Taki żył choćby w Dołżycy. Dusił bydło, a jeśli człowiek chciał mu przeszkodzić, był przez niego atakowany.

Pogromcy
Przed wstaniem wampira z grobu broniono się na różne sposoby. Po wyprowadzeniu zwłok z domu odwracano próg, by wampir nie poznał swojego domu i do niego nie wrócił. W domu i na drodze na cmentarz sypano mak. Mak sypano też do grobu oraz do ust zmarłego. Ziarenka miały absorbować upiora do ich liczenia, a musiało być ich tyle, żeby powstałego w nocy z grobu zastał świt, zanim ten odnajdzie wioskę.
Obracano też zmarłych w grobach twarzami do dołu. Odcinano głowy i kładziono je pomiędzy nogami. Wbijano ćwieki czy potężne, drewniane kołki w głowę bądź w serce. Czasami zmarłego przebijano w trzech miejscach: głowę, serce i złączone nogi. Groby przywalano kamieniami. Wszystko po to, by wampir nie zdołał się podnieść z mogiły. Wreszcie wierzono, że przed atakiem upiora uchroni spuszczenie płynów z organizmu denata i ich wypicie razem z wódką.
Walką z wampirami zajmowali się ponadto profesjonaliści. Za najlepszych uznawani byli Baczowie ze Słowacji. Jeśli zawiodły wszystkie inne sposoby, ich wzywano. Tacy przyjechali choćby do Radoszyc, gdzie postrach siała zmarła 11-letnia dziewczynka. Baczowie-dwaj wielcy mężczyźni, przyjechali w ciągu dnia. Nie tknęli przygotowanego dla nich jadła i wódki, tylko od razu udali się do przygotowanych dla nich pokoi. Jeden z nich czytaj, prawdopodobnie Biblię. Tuż przed północą poszli do grobu dziewczynki, ale był pusty. Wówczas zobaczyli 11-latkę biegającą na skraju wsi. Pobiegli za nią, dogonili, złapali i doprowadzili do grobu. Ucięli głowę. I tak osobno ciało, osobno głowę złożyli do grobu. Zabieg ten okazał się skuteczny, bo ten upiór więcej już wsi nie nawiedzał.
Tyle różnych sposobów, ale czy faktycznie któryś naprawdę okazywał się skuteczny?
_________________
ŚWIATA W RYZACH NIE TRZYMA MIŁOŚĆ, WIARA CZY NADZIEJA ALE I TYLKO EMPATIA...
 
 
 
CorniC 



Posty: 1181
Skąd: Kielce

Reputacja: 10
Poziom: 29
HP: 42/2142
 2%
MP: 1022/1022
 100%
EXP: 94/94
 100%
Wysłany: 2012-03-06, 16:02   

Ciekawe jest użycie nie kołka, a brony, charakterystyczne dla centralnej europy, a nie kołka, bardziej popularnego na bałkanach i zachodzie europy.
_________________
“We learn from failure, not from success!”
 
 
 
Martusia22 


Posty: 1265
Skąd: Oświęcim

Reputacja: 50
Poziom: 30
HP: 69/2333
 3%
MP: 1114/1114
 100%
EXP: 84/99
 84%
Wysłany: 2012-03-07, 16:14   

Mnie też to zaciekawiło. A co myślisz o innych sposobach unicestwienia wampira, które są opisane w tym temacie?
_________________
ŚWIATA W RYZACH NIE TRZYMA MIŁOŚĆ, WIARA CZY NADZIEJA ALE I TYLKO EMPATIA...
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 15